
| Witamy na naszej stronie. Jesteśmy już chyba starym, dobrym
małżeństwem. Ale może od początku. |
![]() |
![]() |
Początki małżeństwa były trudne. Nie mieliśmy własnego mieszkania, a
problemy ze stałą pracą i płacą nie pozwalały myśleć o wzięciu kredytu
na zakup własnych czterech kątów. Byliśmy młodzi, otwarci, co
poskutkowało. Edytka zajęła się tłumaczeniami z i na angielski a Bartek
szukał cały czas jakiejś stałej, dobrej pracy, jakoś powoli wszystko
zaczęło się układać po naszej myśli. Na horyzoncie pojawił się potomek, trzeba było znaleźć inne, większe, bardziej przyjazne lokum, niż do tej pory mieliśmy. Wynajęliśmy spory pokój z kuchnią. Na początek wystarczy :) W listopadzie 2000r. na świat przyszedł nasz pierwszy syn, Piotruś. Kilka miesięcy później Bartek znalazł stałą, dobrą pracę i robiło się coraz bardziej optymistycznie. Jeśli jednak chodzi o turystykę to trzeba było ją odłożyć na później ponieważ sprawy rodzinne były ważniejsze. Chyba w życiu każdego z nas przychodzi taki moment wyboru. My wybraliśmy rodzinę, to dla nas było najważniejsze i jesteśmy z tego dumni. |
| W lutym 2002 roku pojawił się nam nowy gość w domu, coby Piotrusiowi się
nie nudziło rodzice sprawili mu braciszka :) Tomek, bo o nim mowa, jest
najmłodszym synem, ale nikt nie powiedział że może kiedyś będzie miał
jeszcze siostrzyczkę :) Trzeba było się rozglądnąć za jakimś większym mieszkaniem, już na własność, w którym chłopaki mieliby swój pokój i dla nas znalazłby się jakiś miły kąt. Udało się zakupić własne M, a przeprowadzka nie była daleka bo do bloku obok. Szybko przekonaliśmy się że co dwoje dzieci to nie jedno :) Oj było u nas gwarno. Najczęściej jak jeden był cicho to drugi dowodził i tak na zmianę. Momentem, na który często czekaliśmy z utęsknieniem była chwila kiedy oba smyki już zasną. Czas mijał bardzo szybko, dzieciaki rosły, my młodnieliśmy :) Odkąd chłopaki zaczęli chodzić do przedszkola mieliśmy trochę więcej luzu. W przedszkolu nauczyli się sporo, przede wszystkim wspólnej zabawy oraz samodzielności. W końcu znowu mogliśmy sobie pozwolić na jakieś drobne wypady w góry. Tatry, Beskidy to miejsca w których najczęściej bywamy. |
![]() |
![]() |
Ponieważ oboje pracujemy to czas jaki możemy poświęcić na jakieś wypady w góry czy gdziekolwiek indziej, jest mocno ograniczony, nie mniej zawsze kilka razy w roku udaje nam się skoczyć tu i tam, żeby zupełnie nie dać się zwariować codzienności. |
![]() |